Łódź

Dodane: 13.08.2014

Piękna BELLA szuka swojego nowego domku

Bella, Bellunia ... śliczna, słodka. Koteczka jak z bajki porzucona w malutkim miasteczku właściwie na pewną śmierć. Jak wiele białych kotów głucha, nie potrafiąca sobie nic upolować - nie miała szans sama sobie poradzić. Znaleźć dobrą duszę która pomoże, graniczyło niemal z niemożliwością. Tutaj raczej nikt nie potrzebuje zwierząt do głaskania, *nieprzydatny*, bo nie łowiące myszy kot to intruz. Nikogo nie obchodzi, że jest głodny, że chce się tylko schronić choćby w w najmniejszym kącie zabudowań. Jej nietypowe zachowanie (niereagowanie na wołanie itp. )spowodowane głuchotą ludzie kładli na karb jej *dzikości* i tym szybciej ją przeganiali ...
Nie wiem, jak długo Bella błąkała się po nieprzyjaznych podwórkach, próbując wchodzić do domów, przeganiana. I co przeżyła w tych dniach ...

W końcu któregoś późnego wieczora, o zmroku, trafiła na podwórko moich teściów i przycupnęła pod autem, skąd początkowo niezauważona przyglądała się wieczornej krzątaninie. W końcu ktoś z domowników dostrzegł niespodziewanego gościa - brudną,
przerażoną, wychudzoną bidę. Pod autem postawiono jej wielką michę jedzenia, które łapczywie zjadła. Po czym przeskoczyła przez płot i uciekła. Od tego dnia przychodziła codziennie po zmroku, siadała pod autem i czekała na jedzenie. Każdego dnia zostawała na dłużej. Po jakimś czasie pozwoliła się pogłaskać, potem sama zaczęła prosić o pieszczoty, aż w końcu zaczęła zachowywać się jak każdy domowy pieszczoch, którym do niedawna była.Teraz na podwórku teściów spędza prawie całe dnie, ma tu swoje posłanka, ciepłe miejsce, głaskanie, pełną miskę trzy razy dziennie. Do happy endu jednak niestety trochę zabrakło. Bellunię podczas jej błąkania dopadły jakieś wioskowe kocury. Urodziła gdzieś maluszki, ale nie przyniosła ich tutaj. Ma duże cycuszki pełne mleka, więc nie karmi swoich dzieci. Być może były zbyt słabe i nie przeżyły, być może je porzuciła ...

Wierzę, że wszystko co najgorsze już poza nią. Teraz w bezpiecznym miejscu czeka na najlepszy dom na świecie. Jest cudownym kochanym pieszczochem, który całe dnie mógłby spędzić na kolanach, przy człowieku. Potrzebuje domu doświadczonego, cierpliwego, serdecznego, który wynagrodzi jej traumę, jakiej doświadczyła. Bellunia ze względu na swoją głuchotę musi mieszkać w mieszkaniu, z zabezpieczonymi oknami i balkonem. Musi być jedynaczką, gdyż bardzo źle reaguje na inne, nawet przyjaźnie do nie nastawione koty. Być może to efekt tego, co doświadczyła przez ostatnie trzy miesiące, napaści wioskowych kocurów i ciąży.

Kotka przed adopcją zostanie wysterylizowana.

kontakt do opiekunów tel. 665.524.422, e-mail: annakonarska1@tlen.pl

Ogłoszeniodawca

anna

INNE OGŁOSZENIA Z TĄ SAMĄ KATEGORIĄ I LOKALIZACJĄ

Ogłoszeniodawca

anna

Copyright © 2005 - 2017 Pajeczyna™. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: Iguana Studio Agencja Interaktywna