Gdzie szukać, kto udziela najtańszych pożyczek na domy, mieszkania, samochody.

Dzisiejszy – przeciętny - rynek pracy nie daje takich możliwości finansowych, aby można było zakupić sobie np. dom po kilku latach oszczędzania. Często jest tak, że ze zwykłej wypłaty nie ma nawet z czego oszczędzać. W jaki więc sposób znajdziemy na ewentualne raty do banku? Z wypłaty oszczędzać się nie da, ponieważ nie ma ku temu żadnej motywacji. Jeśli człowiek dostanie kredyt, motywacja pojawia się sama. Np. ktoś dostaje wypłatę i myśli sobie, po co mam odkładać z wypłaty – powiedzmy – kilkaset złotych, skoro za takie pieniądze przecież niczego nie kupie ( a już na pewno żadnego domu). Wydaje więc te nadwyżki na bardziej, lub mniej potrzebne rzeczy, które i tak po jakimś czasie w tajemniczy sposób staną się zupełnie niepotrzebne. Dla przykładu: Kobieta kupuje kolejną sukienkę – ponieważ akurat taka będzie adekwatna do jej urody, czy postury i przyda się na wyjścia w miasto. Kupuje, wiesza ją w szafie i z powodu nadmiaru innych ubrań, zapomina o niej. Po jakimś czasie, sukienka przestaje być atrakcyjna, ponieważ… jest już stara. Ląduje jeszcze głębiej w szafie, a na jej miejsce pojawia się nowiuteńka – np. z wyprzedaży. Bo… się opłacało i drugiej takiej okazji, to ze świecą szukać. I tym sposobem wydajemy pieniądze na rzeczy, które i tak nie będą nam potrzebne. Potem narzekamy na zbyt małe wypłaty, zupełnie nie wystarczające na nasze potrzeby. I gdybyśmy nawet znaleźli inne zajęcie, bardziej intratne, lub dodatkowy zarobek, pieniędzy i tak będzie mało. Dlaczego? Z jednej strony ludzka natura wciąż pragnie więcej (jak w przysłowiu: „W miarę jedzenie apetyt rośnie”), z drugiej – wydajemy na rzeczy, które są zupełnie niepotrzebne. Gdyby tak zliczyć wszystkie niepotrzebne rzeczy, zakupione w trakcie naszego zawodowego zarabiania, mogłoby się okazać, że suma jaka się zebrała, wystarczyłaby na zakup całkiem przyzwoitego samochodu. Jeszcze, jeśli ktoś ma jakieś nałogi (papierosy, alkohol) i wciąż, uparcie - z miesiąca na miesiąc - reperuje budżet państwa zostawiając w jego kasie nawet kilkaset złotych, to nie ma się co dziwić, że nie stać nas na zakup własnego lokum, a tym samym, nie stać nas na jakikolwiek kredyt.

Czy kredyt jest opłacalny?

Odpowiadając na to pytanie, śmiało można stwierdzić, że pojęcie kredytu – jest pojęciem względnym (zresztą jak wszystko na tym świecie). Dla jednych kredyt będzie bardzo opłacalny, dla innych już nie. Wszystko zależy od tego, co tak naprawdę chcemy zakupić i jak bardzo jest nam ta rzecz potrzebna. Czym większa potrzeba posiadania danej rzeczy, tym kredyt staje się coraz bardziej opłacalny. To proste. Jeśli czegoś bardzo potrzebujemy zrobimy wszystko, aby to zdobyć. Można do doskonale dostrzec na przykładzie mieszkania. Jeśli jakaś młoda stażem rodzina, mieszka kątem u znajomych, ponieważ ich własna rodzina (rodzice) nie mają miejsca, wtedy ich horyzonty myślowe na temat pożyczek, mogą się znacznie poszerzyć. Gdyby mieszkali w dużym domu, gdzie ich rodzice zajmują część parteru, a oni resztę – wtedy i potrzeba wzięcia kredytu byłaby niewielka. Pożyczamy pieniądze, ponieważ najczęściej życie nas do tego zmusza. Dobrze jest, jeśli mamy jakąś pracę, a nasza historia kredytowa nie jest „podkreślona na czerwono”. Wtedy można się rozglądnąć za jakąś pożyczką na mieszkanie, czy nawet dom. Ale jeśli wcześniej mieliśmy już kredytowe doświadczenia i zawiedliśmy na całej linii, będzie ciężko załatwić tak poważny kredyt. Dzisiejsze banki nie chcą inwestować w niewiarygodnych klientów tym bardziej, gdy ci klienci zawiedli z własnej winy (brak terminowych wpłat, lub brak jakichkolwiek wpłat na potrzeby obsługi wcześniejszego kredytu). Jeśli jednak taki klient brał już wcześniej jakieś kredyty i spłacał je rzetelnie, jego historia kredytowa jest pozytywna, w takim wypadku bank udzieli mu kredytu nawet łatwiej, niż gdyby nigdy nie posiadał on żadnej kredytowej historii (czyli nigdy nie brał żadnej pożyczki). Każdy klient pożyczając pieniądze z banku i spłacając je regularnie, daje się poznać z tej lepszej strony. Jest dla banku wiarygodnym i bardzo pożądanym klientem. Dał przecież dowód swojej rzetelności i powagi w podejściu do życia. Historia kredytowa jest pierwszą rzeczą, jaką bank sprawdza u ewentualnego pożyczkobiorcy. Następnie bank musi sprawdzić tzw. zdolność kredytową. Oznacza to, że jeśli klient nie zarabia, nie może dostać żadnego kredytu, ponieważ nie będzie miał go jak spłacić. Zdolność kredytowa jest sprawdzana na podstawie zaświadczenia o zarobkach (najczęściej z trzech ostatnich miesięcy). Różne banki, mają różne sposoby sprawdzania takiej zdolności kredytowej. Najczęściej indywidualnie ustalają tzw. bazę (czyli kwotę, która musi zostać klientowi na życie). Do tej bazy najpierw doliczają wszelkie miesięczne zobowiązania klienta jak np. czynsz, prąd, gaz, ewentualne abonamenty – ogólnie media – itd. Być może klient ma już jakieś kredyty. Jeśli je spłaca – to dobrze. Ważne jest, ile musi na nie przeznaczyć pieniędzy w miesiącu. To także jest dodawane do bazy. Na koniec doliczana jest ewentualna rata za kredyt, o który klient się obecnie stara. Jeśli na to wszystko wystarczy miesięcznego dochodu – otrzymanie pożyczki jest możliwe. Jeśli nie – może być kłopot. Powyższe zestawienie jest podstawą udzielania pożyczek, do których bank może również doliczyć np. ubezpieczenia pomostowe, często wymagane przy akceptacji wniosku. Bank może również zażądać jednego, lub kilku żyrantów – a to, już znacznie komplikuje sprawę.

Kredyty hipoteczne i towarowe

Aby otrzymać niewielką kwotę z banku, najczęściej nie jest tak trudno to załatwić. Taka pożyczka jest najczęściej pożyczką gotówkową, przeznaczoną na dowolny cel. Inaczej sprawa ma się z chwilą chęci załatwienia większej gotówki, na większe zakupy. Są to produkty bankowe nazywane kredytami hipotecznymi (przy zakupie jakiejkolwiek nieruchomości – dom, mieszkanie, posiadłość, biura itp.), lub kredyty towarowe – z przeznaczeniem na zakup różnych ruchomości, czyli np. auto, lodówka, telewizor, lub jakakolwiek rzecz, na którą nam brakuje pieniędzy. W wypadku tego typu usług bankowych sprawa załatwienia kredytu może być znacznie łatwiejsza, niż w przypadku pożyczki gotówkowej. Dlaczego? Po prostu dlatego, że  bank udzielając wyżej wspomnianych produktów bankowych w postaci kredytów hipotecznych, czy towarowych, otrzymuje w tych towarach zabezpieczenie. W razie niespłacania przez biorcę, towar jest zabierany i licytowany. Jest to bardzo niekorzystne dla klienta. Przypuśćmy, że wzięliśmy kredyt na auto na 60 miesięcy. Mamy już spłacone 55 rat. Zostało niewiele, a tu nagle tracimy pracę i przestajemy płacić. Łatwo się domyślić, co może się stać z naszym samochodem. Bank go po prostu zabierze i zlicytuje, wcale nie oddając nam naszych wcześniej wpłaconych rat. Strata? Ogromna. Tym bardziej, że nie możemy wcześniej sprzedać tego samochodu, ponieważ w dowodzie rejestracyjnym – jako główny właściciel – jest wpisany bank, od którego pożyczyliśmy pieniądze. Tak samo przedstawia się sprawa z kredytem hipotecznym. Zakupując dom na kredyt, w jego księgi (najczęściej w dziale III) jest wpisany bank. Wtedy ani sprzedać nie możemy, ani nawet wynająć. Najczęściej na wynajęcie takiej nieruchomości, jest potrzebna zgoda banku. W razie zaprzestania spłaty, bank wystawia bankowy tytuł egzekucyjny i przystępuje do odzyskania swojej własności. W końcu to on dał na to pieniądze. Ale należy pamiętać, że nie istnieją 100 % kredyty hipoteczne. Najczęściej bank daje tylko część pieniędzy, a i tak wpisuje się w księgi wieczyste.

Gdzie szukać najtańszych pożyczek na ruchomości i nieruchomości?

Biorąc kredyt na zakup nieruchomości, najczęściej bierzemy go na kilkanaście, lub częściej – na kilkadziesiąt lat. Nie należy się spodziewać, że taki kredyt będzie tani. Bank to instytucja, która zarabia na kredytach. Oczywiście, można poszukać najtańszego banku, jednak czym tańszy kredyt – tym bardziej podejrzany. Najczęściej taki „tani” kredyt jest obarczony dodatkowymi kosztami (ubezpieczenia, notariusze itp.) i w rezultacie (po obliczeniu i porównaniu go z tym, niby drogim kredytem) jest on zupełnie nie opłacalny. Poza tym biorąc kredyt na tak długi okres, zapewne chcemy go wziąć w pewnym banku. Banku, który nie zmieni warunków umowy w trakcie jej trwania. Każdy zapewne spotkał się z umowami kredytowymi. Najczęściej są one tak skonstruowane, aby były jak najbardziej korzystne właśnie dla strony inwestującej pieniądze (czyli banku). Klient korzystający z kredytu ma niewielkie pole do popisu. Często jest tak, że czyta on oczywiście taką umowę i wydaje mu się ona całkiem w porządku do czasu, kiedy zaczną się jakieś problemy. Generalnie – chcąc skorzystać z kredytu hipotecznego – najlepiej poprosić o pomoc prawnika, aby wytłumaczył nam taką umowę zwięzłym i zrozumiałym językiem, wyłuszczył nam co i za co będziemy płacić. W prawdziwym banku te informacje są najczęściej dostępne, a konsultant stara się wyjaśnić klientowi warunki umowy. Jeśli jest coś tzw. „małym druczkiem” i zupełnie tego nie rozumiemy, dopytujmy u źródła, abyśmy nie zostali z wielkim kredytem, oraz zadłużonym domem na tzw. „lodzie”.

Ludzie zawsze brali kredyty

Wszystkie produkty tworzone przez ludzi, są „dla ludzi”. Także kredyty. Najlepszy jest wiarygodny producent, także najlepszym wyjściem jest pożyczenie pieniędzy u profesjonalisty – czyli w banku. Każdy kredyt jest zwykłym towarem, który bank sprzedaje, aby na nim zarobić. Nie należy się spodziewać, że bank będzie chciał dać nam coś „za darmo”. Nie ma nic za darmo. Aby dobrze zainwestować w dany kredyt, należy odpowiednio przemyśleć sprawę, rozważyć wszystkie za i przeciw, oraz zabezpieczyć się na przyszłość. Można wykupić specjalne ubezpieczenie (np. od utraty pracy, lub w razie choroby), aby nie stracić tego, na co ciężko pracowaliśmy często całe lata. Trzeba pamiętać, że bank może odstąpić od umowy kredytu hipotecznego zgodnie z zapisem w niej zawartym, o którym nie wiedzieliśmy – ponieważ np. nie doczytaliśmy, lub nie zrozumieliśmy jakiegoś podpunktu. Odstąpienie od takiej umowy będzie skutkowało natychmiastową spłatą pozostałych rat i to nie ważne, że będą one w kwocie znacznie przewyższającej nasze miesięczne dochody.

Uwaga: Kopiowanie, powielanie, cytowanie powyższego tekstu lub jego fragmentów bez pisemnej zgody firmy Pajeczyna, Co. jest zabronione i podlega karze zgodnej z ustawą o prawie autorskim. Copyright © 2005 - 2017 Pajeczyna™. Wszystkie prawa zastrzeżone. 01/01/2007

 

Copyright © 2018 Pajeczyna™. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Projekt i realizacja: Iguana Studio Agencja Interaktywna